*Oczami Agaty*
Budzą mnie intensywne promienie słońca, padające na moją twarz. Zaciskam powieki i odwracam głowę na bok. Lecz po chwili słońce zostaje zakryte chmurami, a ja mogę swobodnie otworzyć powieki. Mój wzrok od razu pada na przystojnego chłopaka, w którego właśnie jestem wtulona, a on opiekuńczo oplata ramionami moje plecy. Jego bujne loki, jak zwykle zakrywają mu niemal całą twarz, więc podnoszę swoją rękę z jego torsu i odgarniam je na tył głowy jak robię to zawsze.
Wczorajsza noc była dla mnie bardzo emocjonująca. Najpierw Harry widział mnie półnagą, a potem powiedziałam mu o części tamtej, najgorszej nocy. Jestem sama sobą zaskoczona, że zgodziłam się, żeby zobaczył moje piersi i pozwoliłam mu się po nich dotykać. Ale cieszę się, że to zrobiłam, że się przemogłam, że jednak dałam radę zrobić to, o czym nie byłam gotowa nawet myśleć przez te, kilka lat. A jeszcze bardziej cieszę się z tego, że mu się wyżaliłam. W końcu czuję się lżej, w tym momencie czuję się lepiej niż kiedykolwiek. Od tamtego, strasznego wydarzenia codziennie czułam to samo. Ból, smutek, rozgoryczenie i mimo, że wiedziałam, iż to absolutnie nie była moja wina, to czułam się nieczysta, brudna, że moje ciało jest ohydne. Czułam się tak źle, że w pewnych momentach myślałam, że już gorzej być ze mną nie może... Lecz teraz czuję ulgę, czuję ogromną ulgę, że w końcu ktoś o tym wie, że wreszcie czuję, że nie jestem z tym, wszystkim sama, że jest ktoś komu się częściowo wyżaliłam. Ale ta część to dla mnie ogromny krok w przód, żeby zapomnieć o traumatycznych zdarzeniach z przeszłości, wielki ciężar, który od tylu lat dźwigałam i w końcu go z siebie zrzuciłam. I to wszystko dzięki Harry'emu, dzięki niemu wreszcie czuję się lepiej. Jestem mu za to ogromnie wdzięczna.
Spoglądam swoimi, załzawionymi oczami na Harry'ego i kładę mu rękę na policzku, lekko gładząc kciukiem jego, miękką skórę.
Zrobiłam to także dlatego, że mu w pełni ufam, że wiem, że nie zrobi mi krzywdy, że mu na mnie zależy. W tamtym momencie to było dla mnie ważniejsze, niż przebicie swojej traumy. Sposób w jaki Harry na mnie patrzył, na moje półnagie ciało, czułam, że chyba podoba mu się to co widzi i dotyka, ale był przy tym taki delikatny, ostrożny i czuły. Rozczulające także było to, co do mnie mówił w trakcie kiedy mnie obserwował i dotykał. Głośno wzdycham.
Wiem, że po tym, intymnym i osobistym zdarzeniu jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy, czuję to nawet, kiedy na niego patrzę. I to jest dla mnie bardzo ważne.
Czyli moja niezdarność się do czegoś czasem przydaje. Gdybym wzięła ten stanik z szuflady, jestem pewna, że zupełnie inaczej to, wszystko by się potoczyło. W skrócie, nie żałuję, że nie wzięłam tego biustonosza z szuflady.
Podnoszę swoją głowę i całuję Harry'ego w jego, pokrytą krótkim zarostem, mocno zaznaczoną szczękę. Następnie muskam jeszcze kącik jego ust i spoglądam na jego, uroczo śpiącą twarz.
Cały czas po głowie chodzą mi jego słowa. ,,Nawet nie wiesz jak bardzo jesteś dla mnie ważna''. Po tym jak to zdanie wyszło z jego ust, czułam jak robi mi się ciepło wręcz gorąco na sercu. Zastanawia mnie tylko, dlaczego powiedział to wtedy, kiedy myślał, że śpię.
Kładę swoją głowę na jego torsie i wtulam się w jego szyję, mocniej obejmując jego brzuch swoją ręką. Po chwili czuję jak ręce Harry'ego zacieśniają się na moich plecach i przyciskają mnie mocniej do swojego ciała, następnie muska swoimi wargami czubek mojej głowy.
- Dzień dobry. - mruczy zaspanym głosem w moje włosy. - Długo nie śpisz? - pyta i zaczyna jechać swoimi palcami w górę mojego kręgosłupa.
- Może z dziesięć minut. - szepczę i podnoszę głowę z jego klatki piersiowej, następnie spoglądam w jego zielone oczy. Chłopak łapie za tył mojej głowy i przysuwa mnie bliżej jego twarzy. Zaczyna delikatnie muskać moje wargi swoimi, jeżdżąc swoją, druga ręką po moich plecach.
- Tym razem nie podrzuciłaś mi poduszki, zamiast siebie. - mówi, kiedy przestajemy się całować.
- Nie miałam takiej potrzeby. - uśmiecham się do niego, a on ponownie muska mnie w usta.
- Dzisiaj mam wolne. - mówi, odgarniając moje włosy, które opadły mi na twarz. - Możemy spędzić ten dzień razem. - jego propozycja mile mnie zaskakuje.
- Nie masz treningu? - pytam.
- Nie. Jestem wolny do wieczora. - lekko się uśmiecha i gładzi mnie wierzchem dłoni po policzku. - Chciałbym cię dzisiaj gdzieś zabrać. - mówi po chwili patrzenia w moje oczy, co nieco mnie zaskakuje.
- Mogę wiedzieć gdzie?
- Zobaczysz. - delikatnie całuje mnie w czoło, następnie spogląda w moje oczy.
- W porządku. - uśmiecham się lekko do niego, a on odwzajemnia gest.
- Czy po tym, co się wczoraj stało, czujesz się dobrze? - pyta, uważnie ilustrując moje oczy i kładzie mi swoją rękę na policzek.
- Tak Harry. - odpowiadam bez zastanowienia. - Czuję się lepiej niż kiedykolwiek. - dodaję, i łapię za jego wielką dłoń. - To dzięki tobie. - mówię i wplatam swoje małe palce w jego. - Dziękuję. - chłopak przyciąga mnie do siebie i mocno przytula, a ja odwzajemniam uścisk.
- Ja też dziękuję, że mi zaufałaś. - lekko całuje mnie w szyje. - To wiele dla mnie znaczy skarbie. - szepcze, a ja uśmiecham się na jego słowa.
- Lubię kiedy tak do mnie mówisz. - oznajmiam. Czuję jak ciało Harry'ego trzęsie się pod wpływem chichotu.
- Też to lubię. - ponownie muska moją skórę, następnie odrywa się z uścisku i spogląda w moje oczy, lekko się do mnie uśmiechając.
- Harry czy... - odwracam wzrok. - Czy naprawdę podobało ci się to, co zobaczyłeś? - pytam i przygryzam wargę. Moja broda zostaje złapana w jego palce i odwraca moją głowę, tak, żebym na niego spojrzała.
- Aga. - mówi ilustrując moje oczy. - Jesteś idealna. - mówi i gładzi mnie kciukiem po dolnej wardze. - Twoje piersi są najcudowniejsze z wszystkich, jakie kiedykolwiek widziałem, a widziałem ich naprawdę sporo. - mimo miłego uczucia, które budzi się w moim sercu, to, po ostatnich słowach do mojego umysłu dociera dziwne uczucie, lecz nie mogę określić co to jest. - Nie myśl więcej o sobie w taki, zły sposób. - odgarnia pasmo moich ciemnych włosów z czoła. - Twoja przeszłość i to, co ci się wtedy wydarzyło, nie może wpływać na twoją samoocenę. - kładzie obie ręce na moich policzkach. - To absolutnie nie była twoja wina i nie możesz czuć się winna, przez tego chuja co ci to zrobił. - opiera swoje czoło o moje, intensywnie wpatrując się w moje oczy. - Dla mnie jesteś piękna, idealna, perfekcyjna i cudowna skarbie. - całuje mnie w czoło, następnie mocno mnie do siebie przytula. Wtulam głowę w jego szyję i mrugam szybko, żeby pozbyć się łez, które pojawiły się pod moimi powiekami.
To, co powiedział bardzo mnie wzruszyło, a jednocześnie podniosło na duchu. Zawsze chciałam i próbowałam myśleć o sobie inaczej, ale nie mogłam, nie potrafiłam. To, co się wtedy stało tak wryło mi się w umysł, że niestety nie mogłam nic z tym zrobić, chociaż pragnęłam to zmienić.
- Obiecuję, że nigdy nie pozwolę, żeby przytrafiło ci się coś podobnego. - mówi w moje włosy. - Rozumiesz? Nigdy. - dodaję, a ja kiwam głową, nie mogąc wypowiedzieć z siebie ani słowa.
- Ze mną możesz czuć się bezpiecznie. - oznajmia po chwili ciszy.
- Wiem Harry. - szepczę.
Przy Harry'm czuję się tak bezpiecznie, jak nigdy dotąd. Nawet przy moim tacie, który zawsze chciał uchronić mnie przed całym złem tego świata, nie czułam się tak bezpiecznie jak z nim. Nie wiem czym jest to spowodowane, ale czuję, że właśnie tak jest i, że dokładnie tak powinno być.
- Cieszę się, że zaufałaś mi na tyle, żeby mi o tym powiedzieć i pokazać intymną część swojego ciała. - mówi po kilku chwilach milczenia. - Wiem, że to było dla ciebie bardzo trudne. - dodaje po chwili. - To naprawdę wiele dla mnie znaczy skarbie. - lekko muska delikatną skórę na mojej szyi.
Leżymy tak wtuleni w siebie przez kilka minut, nic nie mówiąc, nawet się nie ruszając, ale uwielbiam to.
- Muszę iść do łazienki. - oznajmiam w końcu. Harry rozluźnia uścisk, a ja podnoszę się z jego ciała. Chłopak jeszcze lekko muska moje usta, co odwzajemniam, następnie schodzę z łóżka i podchodzę do mojej szafy z ubraniami. Wyciągam z niej szary, zbyt duży sweter i oczywiście czarne rurki, następnie kieruję się do wyjścia z mojego pokoju.
- Jesteś głodna? - słyszę chrypowaty głos Harry'ego.
- Trochę. - przyznaję i odwracam się do chłopaka, który siedzi na łóżku, opierając się o jego wezgłowie plecami i szeroko się do mnie uśmiecha co odwzajemniam.
- Zrobię śniadanie. - mówi, a ja kiwam głową i wychodzę z pokoju.
Gdy już jestem w łazience, przebieram się w sweter oraz rurki, myję jeszcze zęby, czeszę włosy i zmywam swój wczorajszy makijaż.
O dziwo nie wyglądam tak źle jak myślałam, cieszę się, że mam wodoodporny tusz oraz kredkę do oczu. Po wczorajszym litrze łez, oraz wtulaniu się w Harry'ego, dzisiaj na pewno wyglądałabym jak kupa nieszczęścia. Ale szczerze mówiąc, mało mnie to obchodzi.
Wychodzę z łazienki i od razu udaję się na dół do kuchni, skąd dobiega apetyczny zapach naleśników, oraz słychać głośne skwierczenie. Gdy wchodzę do pomieszczenia, uśmiecham się szeroko na widok który tam zastaję. Harry stoi z patelnią w ręku i podrzuca naleśnika prawie do sufitu, następnie łapie go z powrotem na rozgrzany metal, co nie sprawia mu żadnych trudności.
- Nie wiedziałam, że tak potrafisz. - odzywam się, a Harry momentalnie odwraca głowę w moją stronę.
- Jeszcze wiele rzeczy o mnie nie wiesz. - mówi i zatrzymuje swój wzrok na mnie.
- Wiem Harry. - wzdycham. Dobrze wiedzieć, że Harry też zdaje sobie z tego sprawę, że zbyt wiele o nim nie wiem.
Nadal pamiętam jego, wczorajsze słowa, że też chciałby powiedzieć mi o wielu rzeczach. Nie wiem co dokładnie miał na myśli, ale mam nadzieję, że chodziło mu o otworzenie się przede mną.
- Siadaj skarbie. - głos Harry'ego wyrywa mnie z zamyślenia. Odrywam swoje ramie od ściany i ruszam w stronę stołu, na którym położone są już dwa talerze z naleśnikami. Siadam na krześle i uważnie przyglądam się smakowicie wyglądającemu jedzeniu.
Nadal zastanawiam się, jak i skąd Harry nabył takie zdolności kulinarne. Cholera, naprawdę zbyt dużo o nim nie wiem. Wzdycham i w końcu biorę widelec do ręki
Czuję jak coś łapie, a następnie ściska moją rękę, spoglądam w tamtą stronę i widzę ogromną dłoń, zaciskającą się na mojej.
- Co jest? - pyta Harry i sięga drugą ręką, po moją brodę, którą podciąga do góry, żebym na niego spojrzała.
- Harry...
- Powiedz mi. - nalega. Głośno wzdycham.
- Jesteś taki tajemniczy Harry. - wyduszam. - Przecież ja praktycznie nic o tobie nie wiem, nic mi nie mówisz ani o sobie, ani o swoim życiu. - jego wzrok jest bardzo intensywny. - Mam wrażenie, że mimo, że znam twoją drugą twarz, to tak naprawdę wcale cię nie znam. - wzdycham, pod wpływem ciężkości mówienia tych słów. - Bardzo często zastanawiam się, dlaczego nie chcesz się przede mną otworzyć, dlaczego mi nic nie mówisz. - moja ręka zostaje jeszcze mocniej opleciona przez długie palce Harry'ego. - Boli mnie to, ponieważ mam wrażenie, że mi nie ufasz, że jest ze mną coś nie tak i dlatego nie chcesz mi nic mówić. - spuszczam głowę na dół, lecz zostaje z powrotem podciągnięta do góry.
- To nie tak. - ku mojemu zaskoczeniu jego głos jest łagodny lecz nieco poddenerwowany, lecz nie jest to złość na mnie i na to, co powiedziałam. - Chodzi o to, że to ze mną jest coś nie tak. - mówi patrząc się w moje oczy. Widzę, że walczy z tym, żeby mi o czymś powiedzieć, lub nie powiedzieć. - Aga, ja chciałbym ci powiedzieć o wszystkim, ale boję się. - mrużę oczy, żeby pomóc sobie przetworzyć informacje, którą właśnie usłyszałam. - Boję się, że po tym, jak ci powiem o mojej przeszłości, zostawisz mnie. - dodaje po chwili. - Cholernie się tego boję. - tym razem to on odwraca ode mnie wzrok i wplata swoją rękę w włosy, spoglądając na stół. Place Harry'ego na mojej dłoni jeszcze mocniej się nie niej zaciskają.
- Harry. - zamyka oczy i mocno zaciska powieki, jakby to, co zamierzam mu powiedzieć, miało go bardzo zaboleć.
Wstaję z krzesła i siadam okrakiem na jego kolanach, łapiąc obydwiema rękami jego dłoń.
- Harry. Spójrz na mnie. - jego zielone tęczówki zwracają się ku mnie. Widzę w nich smutek, rozżalenie, strach i wiele innych, negatywnych odczuć. W moich oczach zbierają się łzy pod wpływem patrzenia na jego wewnętrzne cierpienie.
- Nie zostawię cię. - kładę mu swoje małe dłonie na obu policzkach. - Musisz wiedzieć, że cokolwiek by to było, to postaram się ciebie zrozumieć. - gładzę kciukami jego skórę. - Chcę ci tylko pomóc Harry. - jego oczy wpatrują się we mnie z taką intensywnością, że mam ochotę odwrócić wzrok i więcej nie patrzeć w te przeogromnie smutne spojrzenie, ale wiem że nie mogę tego zrobić i nawet nie chcę. - To przeszłość. - wyduszam. - I każdy z nas ma prawo popełniać błędy mniejsze czy większe, ale nikt nie ma prawa nas za nie oceniać, a tym bardziej krytykować. - czuję jak chłopak kładzie ręce na moich plecach. - Nie ma takiej opcji, żebym zostawiła cie w sytuacji kiedy widzę jak cierpisz. - przerywam. - Nie mogłabym cię zostawić, ponieważ cholernie mi na tobie zależy. - odgarniam kosmyki włosów z jego czoła, następnie lekko muskam gorącą skórę na jego środku. Harry przybliża mnie do siebie i wtula głowę w moją szyję, mocno obłapując moje plecy swoimi, silnymi ramionami. Oplatam rękami jego szyję i także się do niego wtulam, szybko mrugając swoimi powiekami, żeby pozbyć się łez, które się pod nimi ukryły.
Bardzo wzruszyła mnie cała, ta sytuacja. Nie miałam pojęcia, że to, co chłopak przede mną ukrywa, aż tak go boli i jest dla niego aż tak ogromnym ciężarem. To naprawdę okropne patrzeć na niego, kiedy jest w takim stanie.
- Obiecujesz, że mnie nie zostawisz? - pyta, ocierając się ustami o skórę na mojej szyi.
- Obiecuję. - mówię i wplatam palce w jego włosy.
- Dziękuję. - gładzę jego loki, w odpowiedzi na jego wypowiedź. - I przepraszam.
- Za co? - szepczę.
- Za to, że wszystko przed tobą ukrywam. - mówi. - Ty powiedziałaś mi o tylu rzeczach nawet o tych, okropnych. - mówi, a ja zamykam oczy, nie chcąc o tym myśleć. - Czasem nawet zmuszałem cię w podły sposób, żebyś mi coś wyznała, a ja kompletnie nic ci o sobie nie mówiłem. - jeszcze mocniej się do mnie wtula. - Chciałem, ale nie mogłem i nie wiem dlaczego. Coś mi na to nie pozwalało. - gładzę go lekko po plecach, żeby nieco go uspokoić. - Źle się z tym czułem, wiedziałem, że to nie w porządku, ale nie mogłem się przemóc. - mam zamiar coś powiedzieć, ale Harry muska mnie w szyję, dając mi znak, żebym dała mu skończyć. - Ale to się zmieni. - dodaje po chwili i odsuwa się ode mnie, spoglądając w moje oczy. - Obiecuję skarbie. - kładzie mi rękę na policzku i czule całuje mnie w usta, co odwzajemniam.
- Bardzo się cieszę Harry. - lekko się do niego uśmiecham, a chłopak gładzi mnie po policzku.
- Ja też. - czule cmoka mnie w nos. - Musimy zjeść, bo zaraz nam wystygnie. - mówi z lekkim uśmiechem.
- Wiem. - mówię, a chłopak kładzie mi ręce na mojej talii, żeby pomóc mi zejść z swoich kolan. - Ale chciałabym ci jeszcze coś powiedzieć. - jego ręce zastygają, a oczy uważnie mi się przypatrują. - Chciałam ci powiedzieć, że jesteś dla mnie ważny. - mówię i podnoszę wzrok na jego, głębokie oczy. - Bardzo ważny. - dodaję. - Cholernie, cholernie ważny. - czuję jak moje policzki robią się czerwone.
- Ty też jesteś dla mnie ważna. - mówi ilustrując moje oczy. - Cholernie ważna. - lekko się uśmiecha. - Kurewsko, kurewsko ważna. - łapie mnie za tył głowy i przyciąga do siebie, następnie lekko całuje mnie w usta. Gdy po kilku sekundach odrywamy się od siebie, schodzę z jego kolan, z małą pomocą Harry'ego i zabieramy się w końcu za jedzenie, które już prawie wystygło.
- Rozumiem, że nadal chcesz spędzić ze mną ten dzień? - pyta, a ja spoglądam na niego.
- Z ogromną przyjemnością. - mówię i szeroko się do niego uśmiecham, co chłopak odwzajemnia.
*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*
37 rozdział!!!!!!! Podoba się? :D Kolejny tego ,,mojego ulubionego'' typu rozdział. :)))) (nie ma za co) Dziękuję za wasze, przemiłe komentarze. Liczę, że pod tym rozdziałem będzie ich jeszcze więcej. :)))) Do następnego moje skarby <3333333333
Boże cudowny,wspaniały i przepiękny rozdział<3 Bardzo jestem ciekawa co Harry ukrywa prze Agą i czemu uważa,że po tym jak się ona o tym dowie to go zostawi. Tak samo jak tym gdzie chce ją zabrać. Bardzo spodobało mi się to jak obiecał,że nigdy nie pozwoli,żeby stało jej się coś podobnego,co przydarzyło się jej w przeszłości<3 Ciekawi mnie również to co wydarzyło się w jego przeszłości,o czym nie chcę mówić.Mam nadzieję,że kiedy Aga dowie się wszystkiego o Harrym i będą wiedzieli o sobie dosłownie wszystko,to że będą ze sobą zawsze i jeszcze bardziej szczęśliwi niż teraz. Uwielbiam ich<3 A ciebie ubóstwiam za tak niesamowite i prze fantastyczne rozdziały<3 Już nie mogę się doczekać następnego<3 Kochana,pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i już nie mogę się doczekać ciągu dalszego tej wspaniałej,przepięknej i jakże cudownej historii tej niesamowitej i kochającej się pary<3 Życzę dużo weny.Buziaki:*
OdpowiedzUsuńDziękuję <333333 Też cię serdecznie pozdrawiam i do następnego :))))) <333333
UsuńRozdział cudowny, boski, fantastyczny, przecudowny wprost można powiedzieć . Cieszę się że Początek tego rozdziału nawiązałaś do ostatniego bo widać że to jego kontynuacja <<<<<<3 Jesteś okropna :P trzymasz mnie w takim napięciu że nie wytrzymam do następnego rozdziału, strasznie mnie zainteresowałaś co Harry ukrywa, ale wiem, jestem pewna że Agata go na pewno nie zostawi w tej trudnej dla niego sytuacji. Nawiasem mówiąc szkoda że nie ma już takich ludzi jak Aga :(. Cholernie mi się podoba Miłość Harrego i Agi jak pisałam w poprzednim komentarzu ;). Zainteresowało mnie również co go aż tak zraniło, zmieniło, przez co tak cierpi- chodzi o Harrego. Mam nadzieję że Aga nie będzie już cierpieć i wiem że do tego nie dojdzie. Kocham Cię za to że piszesz to opowiadanie o którym jak tylko pomyślę poprawia mi humor <<<<<<<<<<<<<<<<3 Nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów. A teraz przepraszam ale wczoraj nie miałam czasu żeby przeczytać no wiesz szkoła :( TEraz pytania :) Za ile rozdziałów wróci Paula i Matt? Kiedy Aga pojedzie na Święta do rodziny? Czy weźmie Harrego? Kiedy wróci Asia, Louis, rozmowy telefoniczne z rodziną i chłopaki z domu w którym mieszka Louis? Wiem że nie otrzymam odpowiedzi na wszystkie pytania ale wiem że odpiszesz chociaż na kilka :) Uwielbiam cię i życzę weny <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<3 Do następnego kochana :*********************
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję <33333 Wiem, że jestem okropna :pppppp Skąd masz pewność, że nie ma już takich ludzi? :) Paula i Matt wrócą naprawdę niebawem :D Mogę tylko zdradzić, że na ewno pojedzie do Polski :D :pp <333 Ale czy weźmie Harry'ego, to już nie mogę zdradzić (sama się dowiesz w swoim czasie, ale będzie to niebawem;)))) <3333 Asia, Louis, rozmowy telefoniczne z rodziną i chłopaki z domu w którym mieszka Louis, wrócą w następnych rozdziałach. Wiesz, przez te 2 rozdziały chciałam się skupić na Harry'm i Agacie, oraz bardziej rozwinąć ich znajomość :))))) Otrzymałaś odpowiedź na wszystkie pytania. <3333 :D Jeszcze raz dziękuję <33333333
UsuńWitaj kochana to znowu ja <333333333 ROZDZIAŁ WSPANIAŁY, IDEALNY, ROMANTYCZNY, z TAJEMNICZYM KOŃCEM, PEŁEN MIŁOŚCI. Miłość Harry'ego i Agi z rozdziału na rozdział jest coraz bardziej rozwijana i coraz bardziej ukazywana, odsłaniana i to mi się strasznie podoba. Ogromnie się cieszę że Aga tak zaufała Harry'emu gdyż dzięki temu ich związek może rozkwitać z dnia na dzień <333333333 Przepraszam że nie komentuję każdego rozdziału ale postanowiłam że będę komentowała co drugi rozdział gdyż nie mam ostatnio czasu a dziewczyny sobie doskonale radzą z pisaniem cudownych i wspaniałych komentarzy. W ogóle mam teraz gorączkę w szkole bo to koniec roku i muszę powyciągać kilka ocen na wyższe żebym miała chociaż 4.0 na świadectwie :/ Pozdrawiam kochana. Rozdział cudowny <33333333333333333333333 Mam nadzieję że rozumiesz że tak rzadko komentuję. Ubóstwiam <33333333333333 Jeszcze raz pozdrawiam i Życzę weny. Do następnego <333333 :***** <33333333333333333333333333333333333333333333
OdpowiedzUsuńWitaj :)))) Dziękuję <3333333 Nie masz za co przepraszać, całkowicie to rozumiem. Masz racje, dziewczyny świetnie sobie radzą ;PPPPP Ale bardzo się cieszę, kiedy ty też komentujesz i bardzo ci za to dziękuję ;) <333333 Też mam gorączkę w szkolę. Wychodzę z gimnazjum, a średniej nie mam zbyt obiecującej. (dla jasności, żebyś nie myślała, że jestem jakimś gamoniem z średnią ledwo 3 :)))) to też mam podobną sytuację do twojej około 4.0 :D ) Ale tobie życzę powodzenia, żebyś osiągnęła swój cel <33 Pamiętaj tylko, żeby się nie stresować i nie przepracowywać, bo to nigdy nie wychodzi na dobre :)))) <333333 Jeszcze raz dziękuję i do następnego kochana :))))))
Usuń